Archiwa tagu: akoya

Trendy w biżuterii 2015: pierścionki zaręczynowe-serca


Brylant w kształcie serca to najbardziej romantyczny diamentowy szlif. Poznajcie biżuterię zaręczynową z najbardziej rozpoznawalnym symbolem miłosnym.

Przeczytaj także: Trendy w biżuterii 2015 – okrągłe pierścionki zaręczynowe

Pierścionek zaręczynowy Chopard w kształcie serca z centralnym diamentem o masie 5,63 karatów otoczonym mniejszymi diamentami
Pierścionek zaręczynowy Chopard w kształcie serca z centralnym diamentem o masie 5,63 karatów otoczonym mniejszymi diamentami

Podobny do szlifu gruszkowego, serce jest jednym z najbardziej skomplikowanych diamentowych szlifów. Stworzenie skomplikowanego kształtu wymaga poświęcenia karatów. Proporcje muszą być idealne, by zapewnić symetryczność serca.

Pierścionek zaręczynowy Messika z różowym diamentem w kształcie serca, wykonany w różowym złocie, z obrączką wysadzaną brylantami
Pierścionek zaręczynowy Messika z różowym diamentem w kształcie serca, wykonany w różowym złocie, z obrączką wysadzaną brylantami

Przepiękne są pierścionki zaręczynowe w kształcie serca marki Chopard. Delikatny diament z wąskim otoczeniem z błyszczących brylantów do doskonały sposób, by świętować twą miłość i oddanie.

Pierścionek zaręczynowy marki Graff z niebieskim szafirem w kształcie serca, z otoczeniem z diamentów w szlifie bagietkowym
Pierścionek zaręczynowy marki Graff z niebieskim szafirem w kształcie serca, z otoczeniem z diamentów w szlifie bagietkowym

Najbardziej kobiecym modelem jest pierścionek zaręczynowy Messika z ekstremalnie rzadkim różowym diamentem. Inną kolorową alternatywą jest pierścionek marki Graff z niebieskim szafirem, również w kształcie serca.

Klasyczny pierścionek zaręczynowy w kształcie serca marki Tiffany & Co.
Klasyczny pierścionek zaręczynowy w kształcie serca marki Tiffany & Co.

Brytyjski projektant biżuterii roku 2013, Sophie Harley, stworzyła olśniewający model pierścionka zaręczynowego w kształcie serca wykonanego w złocie, z okazji 25-lecia marki. Najbardziej romantyczną propozycją jest klasyczny pierścionek Tiffany & Co.

Rafał Badowski

Źródło: The Jewellery Editor

Pierścionek zaręczynowy Sophie Harley London z centralnym diamentem w kształcie serca o masie 2,5 karatów, wykonany w żółtym złocie
Pierścionek zaręczynowy Sophie Harley London z centralnym diamentem w kształcie serca o masie 2,5 karatów, wykonany w żółtym złocie
Reklamy

Historia pereł hodowlanych. Część 1


Tahitańskie perły hodowlane (pierwsze dwa górne rzędy. Trzeci rząd: chińskie słodkowodne perły hodowlane. Czwarty rząd: perły hodowlane z Mórz Południowych. Ostatnie dwa rzędy: perły hodowlane Akoya). Źródło: GIA
Tahitańskie perły hodowlane – pierwsze dwa górne rzędy. Trzeci rząd: chińskie słodkowodne perły hodowlane. Czwarty rząd: perły hodowlane z Mórz Południowych. Ostatnie dwa rzędy: perły hodowlane Akoya. Źródło: GIA
Przed upowszechnieniem pereł hodowlanych, dostępne były jedynie perły naturalne. Ich ceny były astronomiczne. Perły hodowlane tym różnią się od naturalnych, że powstają w wyniku ludzkiej ingerencji, która polega na wprowadzeniu zarodka perły do płaszcza muszli perłopława. Do uzyskiwania pereł w wyniku hodowli perłopławów doprowadził coraz większy popyt na perły.

Przeczytaj także: Biżuteria szlachetna Art Deco. Część 1

  – Chcę zjeść najdroższy obiad w historii – miała powiedzieć Kleopatra Markowi Antoniuszowi. Następnie rozpuściła dużą, naturalną perłę w kielichu wina i wypiła ją. Z kolei rzymski generał Witeliusz sprzedał naturalną perłę z jednego z kolczyków swojej matki, by pokryć koszty kampanii wojskowej.

Naturalne niebieskie perły Akoya. Źródło: pearlsofjoy.com
Naturalne niebieskie perły Akoya. Źródło: pearlsofjoy.com

Perły naturalne były tak rzadkie, że tylko ludzie władzy i bogacze mogli sobie na nie pozwolić. By znaleźć te skarby morza, nurkowie musieli opuszczać się na głębokość do 65 metrów, by eksplorować dno oceanu, wyławiać perłopławy i zabierać je do pobliskich statków w celu sprawdzenia, czy dany okaz zawierał perłę. Pracochłonny proces, który rzadko był udany, a często niebezpieczny.

Przeczytaj także: Historia pereł hodowlanych. Część 2

Już w XII wieku przedsiębiorczy chińscy rolnicy zaczęli uprawiać perły blister w małżach słodkowodnych. Były to perły nieregularne w kształtach, spłaszczone, zawierające różne zanieczyszczenia. Dla uzyskania ciekawszych kształtów rolnicy używali małych foremek w kształcie Buddy. Te wczesne perły hodowlane były płaskie i puste i musiało upłynąć wiele wieków, zanim zostały wyprodukowane perły hodowlane o kształtach sferycznych.

Bransoleta Cartier z kolekcji Odyseja (2013) wykonana w platynie. Perły hodowlane i diamenty. Źródło: Cartier
Bransoleta Cartier z kolekcji Odyseja (2013) wykonana w platynie. Perły hodowlane i diamenty. Źródło: Cartier

Perły hodowlane nadal zdobiły by tylko kasty uprzywilejowanych, gdyby nie pomysłowość trzech Japończyków. Byli to biolog morski Tokichi Nishikawa, stolarz Tatsuhei Mise i sprzedawca warzyw, który zmienił się w hodowcę pereł, Kokichi Mikimoto. Wszyscy żyli na przełomie XIX i XX wieku. W 1902 roku Tatsuhei Mise zapoczątkował eksperymenty z hodowlą pereł kulistych. Już dwa lata później uzyskał pierwsze, niewielkie okazy pereł hodowlanych. W 1907 roku uzyskał pierwszy w historii japoński patent na produkcję okrągłych pereł hodowlanych.

Przeczytaj także: Historia pereł hodowlanych. Część 3

W tym samym czasie Nishikawa również wyhodował małe okrągłe perły hodowlane. Ponieważ procesy uzyskiwania pereł hodowlanych były prawie identyczne, wspólny patent nosił nazwę Mise-Nishikawa. Również Mikimoto prowadził eksperymenty z hodowlą pereł. Opatentował swój proces w 1908 roku. Następnie eksperymentował z perłami z Mórz Południowych. W 1916 roku rozpoczął hodowlę metodą Mise-Nishikawa, co spowodowało powstanie poprzedników dzisiejszych okrągłych pereł hodowlanych. W 1921 roku perły hodowlane pojawiły się po raz pierwszy na rynku.

Przeczytaj także: Historia pereł hodowlanych. Część 4

Za pomocą techniki Mikimoto produkowano duże ilości pereł znacznie szybciej niż natura. Doprowadziło to do wyeliminowania niebezpiecznego nurkowania i poszukiwania pereł na dnie oceanu. Efekt? Perły stały się w końcu przystępne dla szerszego grona klientów.

Ciąg dalszy nastąpi.

Rafał Badowski

Źródło: GIA